Listy od uczestników programu

„….Wszystko zaczęło się już w sięrpniu, kiedy zgłosiłam się do Programu dla nauczycieli jęz. angielskiego w Szkole Amerykańskiej w Konstancinie organizowanym przez R

adę Polek Potem było już tylko czekanie na listopad i snucie przeróżnych wyobrażeń jak wygląda amerykańska szkoła w polskiej rzeczywistości.

Od pierwszego dnia wszystko było zaskoczeniem, zdziwieniem i bardzo rozwijającym doświadczeniem. Obserwowałyśmy lekcje zwracając uwagę na wszelkie szczegóły związane zarówno ze sposobem prowadzenia lekcji, metodami wykorzystywanymi na zajęciach, wyglądem sal ….”

Maria Solecka.

 

„….Jestem pod wrażeniem przestronności i doskonałego wyposażenia szkoły. W sprawach wychowawczo-dydaktycznych widoczna jest konsekwencja w wpajaniu zachowań, odpowiedzialności za swoje wykształcenie, współdziałanie w grypie.

Podchwyciłam kilka ciekawych pomysłów, dostałam materiały, z których będę korzystać. Wizyty w szkole Amerykańskiej są niezwykle owocne. ….”

Alina Matusz

„…..Wyniosłam z pobytu w Szkole Amerykańskiej niezwykle pozytywne wrażenia:

– obserwowałam zajęcia lekcyjne, często, niestety niemożliwe do wykonania w realiach polskiej szkoły

– poznałam wielu świetnych pedagogów

– wiele zajęć zainspirowało mnie do poszukiwań nowych form nauczania języka….”

Joanna Maciałowicz

„…. Szkoła Amerykańska istnieje od 1953r. Obecnie uczy się w niej 950 uczniów w wieku od 3-18 lat z 50 krajów świata. Szkoła zatrudnia wysoko wykwalifikowaną, międzynarodową kadrę nauczycielską. Językiem wykładowym jest język angielski. Oprócz obowiązkowych zajęć, szkoła oferuje szeroką gamę pozalekcyjnych zajęć sportowych, artystycznych, rozwijających zainteresowania oraz realizuje program (np.CAS) i projekty w aglomeracji warszawskiej społeczności. Szkoła realizuje program IB , jest to Program Matury Międzynarodowej. W ramach IB uczeń wybiera 6 przedmiotów, których uczy się przez 2 lata. Przynajmniej 3 z wybranych przedmiotów muszą być nauczane na poziomie HL (Higher Level – poziom rozszerzony), reszta jest nauczana na poziomie SL (Standard Level – poziom podstawowy). Przedmioty wybierane są według określonego klucza, który zapewnia harmonijny rozwój ucznia.

Szkoła jest bardzo nowoczesna i kolorowa. Przy wejściu w holu głównym znajduje kilkadziesiąt flag różnych krajów świata. Na ścianach umieszczone są piękne i bardzo starannie wykonane prace uczniów, regulaminy i zasady właściwego zachowania się

w szkole.”

 

Sale lekcyjne wyposażone są w nowoczesne pomoce edukacyjne (m.in. tablice interaktywne) i nowoczesny sprzęt (wygodne krzesła i sofy). Uczniowie i nauczyciele

w czasie zajęć korzystają z nowoczesnych technologii komputerowych.

Ponadto w szkole znajduje się przestrzenna stołówka szkolna, kawiarnia, biblioteka z bogatym księgozbiorem, kryty basen, siłownia, cztery boiska do piłki nożnej, wielofunkcyjne b

oisko sportowe, centrum fitness, studio fotografii i sztuki, teatr, sale do nauki gry na instrumencie muzycznym i pracownie robotyki……”

Obserwacja zajęć, to bardzo miłe doświadczenie. Obserwowaliśmy zajęcia w różnych grupach wiekowych na różnych przedmiotach. Mogliśmy na każde zajęcia wejść bez zakłócania porządku tych zajęć. Nauczyciele i uczniowie byli bardzo życzliwi i pomocni. Zajęcia prowadzone były w nielicznych grupach. Uczniowie kontynuowali swoje prace mimo obecności „gości”.

Wszystkie obserwowane zajęcia były bardzo starannie przygotowane i przemyślane.

Uczniowie zachęcani są do podejmowania ryzyka, zadawania pytań i próbowania nowych rzeczy. Nauczyciele w sposób profesjonalny rozwijają kreatywność uczniów, umiejętnie budując ich poczucie własnej wartości.

Obserwacja zajęć w szkole, gdzie uczą się dzieci z całego świata daje dużo satysfakcji. Pozwala na doskonalenie warsztatu pracy nauczyciela. Zmusza również do refleksji, że dzieci z małych wiejskich szkół są także zdolne i ambitne i nie możemy zapominać o ciągłym motywowaniu ich do pracy , służeniu pomocą oraz uświadamianiu im wartości wiedzy.”

Jadwiga Koguc

 

„…..Bardzo duże wrażenie zrobiło na mnie partnerstwo między uczniami i nauczycielami. Edukacja jest tu wyraźnie nastawiona na potrzeby ucznia, motywację wewnętrzną. Nauczyciel pełni funkcję bardziej przewodnika niż wykładowcy, zadaje pytania, prowadzi i ukierunkowuje. Pracujący tu pedagodzy bardzo pozytywnie wspierają swoich uczniów, podkreślają ich osiągnięcia, namawiają do podejmowania różnych trudnych wyzwań. Uczniowie nie mają oporów, by zadawać pytania, czy prosić o pomoc. Doskonale potrafią określić swoje potrzeby. Duży nacisk kładziony jest na naukę myślenia krytycznego.

Wyposażenie szkoły zapiera dech w piersiach, wspaniała biblioteka, tablety dla każdego ucznia, tablice interaktywne w każdej klasie. Nic więc dziwnego, że uczniowie biegle opanowali umiejętności informatyczne.

Wysoki poziom merytoryczny zajęć to nie wszystko. Uczniowie szkoły amerykańskiej biorą udział w programie promującym samorozwój. W tej szkole stawia się na rozwój przez samodyscyplinę, sport, kreatywność i pomoc innym. Młodzież chętnie udziela pomocy potrzebującym, aktywnie włącza się w różne akcje charytatywne, pomaga w schroniskach dla zwierząt.”

Al.eksandra Wójcik

„… W dniach 14-16 listopada przebywałam w Warszawie, gdzie miałam okazję poznać szczególną szkołę – American School of Warsaw. Jest to szkoła w Konstancinie, do której uczęszczają dzieci z 55 krajów na świecie. Naukę w niej można rozpocząć w wieku 3 lat, a skończyć międzynarodową maturą tzw. International Baccalaureate. Szkoła jest oczywiście płatna, a czesne w niej niemałe. Dzieci rozpoczynają naukę o 8.30 rano. Lekcje trwają godzinę zegarową, po której jest 15-minutowa przerwa. O godz. 12 jest lunch. Stołówka to bardzo wyjątkowe miejsce. Jest ogromna i doskonale wyposażona. Każdy znajdzie tam to, co lubi. Codziennie kucharze na miejscu gotują 5 posiłków do wyboru. Ja spróbowałam m.in. wołowiny w sezamie z trawą cytrynową i glonami morskimi oraz tagiatelle z mulami. Każde dziecko kupuje sobie jedzenie, rozliczając się bezgotówkowo, gdyż to rodzice, co miesiąc, zasilają konta określoną przez siebie kwotą. Najbardziej ujęło mnie to, że dzieci nie jedzą niezdrowych chipsów czy innych przekąsek, ale zdecydowanie największą popularnością wśród maluchów cieszyło się sushi, które kucharz przygotowywał na oczach zamawiających. Zajęcia kończą się na ogół o 15.30. Ale to nie znaczy, że dzieci wracają wtedy do domów. Zajęcia dodatkowe, których jest do wyboru aż 70, trwają do godziny 20.00. Cała nauka odbywa się oczywiście w języku angielskim. Większość nauczycieli pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii; dużą część też stanowią nauczyciele z Polski. Dzieci, które rozpoczynają naukę w szkole i nie znają angielskiego, mogą liczyć na pomoc nauczyciela asystenta, który będzie im pomagał zrozumieć treści z lekcji. W rezultacie dzieci nawet z klas szkoły podstawowej są w pełni dwujęzyczne. Na uznanie zasługuje fakt, iż wszyscy tam są dla siebie bardzo mili. Podczas przerw nie ma krzyków, popychania, biegania po korytarzach. Dzieci obowiązkowo muszą spędzać każdą przerwę na dworze, bez względu na pogodę. Tam mogą się wyszaleć. Mają też wielkie boisko z placem zabaw, dwie sale gimnastyczne, basen, własny teatr, sale muzyczne i taneczne, gdzie też mają szansę dać upust energii. Inaczej to oczywiście wygląda w gimnazjum i liceum. Młodzież ma specjalne miejsca do wypoczynku i nauki. Ogromna biblioteka naprawdę robi wrażenie. Jest też sala do zajęć praktycznych, gdzie stoją m.in. drukarki 3D, a uczniowie projektują a następnie wykonują różnorodne zadania.   Mam nadzieję, że udało mi się podpatrzeć kilka ciekawych pomysłów na lekcje i nauczanie. Może nie mamy tak imponujących warunków do nauki, ale na pewno chęci i zapał i przekonanie, którym karmione są dzieci od najmłodszych lat w tej szkole, że jak tylko chcemy, to możemy wszystko.  Podczas pobytu w Warszawie mieszkałam u dwójki nauczycieli ze Stanów Zjednoczonych. Nie ukrywam, że możliwość porozmawiania o szkole, nauczaniu, wyborach prezydenckich w USA i innych interesujących mnie tematach w moim ukochanym języku, była nie lada gratką ….”

Agnieszka Szymańska.

 

Na zaproszenie Rady Polek miałam wyjątkową okazję dwukrotnie gościć w American School of Warsaw. Był to dla mnie bardzo owocny czas. Uczestniczyłam w wielu ciekawych zajęciach podpatrując metody pracy nauczycieli ASW. Pozyskałam wiele inspirujących materiałów, które z pewnością wykorzystam w swojej codziennej pracy. Nawiązałam także wspaniałe nowe znajomości, dzięki którym już pojawiają się pomysły na wspólne projekty. Poza zwiedzaniem szkoły i uczestnictwem w zajęciach, Rada Polek zaprosiła uczestniczki warsztatów na spotkanie z Pa

nią Martą Titaniec z Caritas Polska, która opowiedziała nam o swoim pobycie w Aleppo i pomocy syryjskim rodzinom. Chociaż zgodnie z harmonogramem warsztatów był to mój ostatni pobyt w ASW, to przygoda się nie kończy 🙂 W odpowiedzi na zaproszenie Pani Ligity Stawarz wybieram się tam teraz razem z moimi uczniami na anglojęzyczny spektakl „Shrek”.